Godzinę później spacerowali po pokładzie i Lagrange, osłaniając towarzyszkę podróży

- Tam są gęste krzaki. Niewiele widziałem.
w jego towarzystwie Rainie przekonała się, że był też wyjątkowo miłym
– Histeria jest zaraźliwa. – Irytacja Sandersa rosła z minuty na minutę.
punkcie. Niestety, nie znalazł wtedy żadnych dodatkowych poszlak. Teraz nowe morderstwo
Pięć dni później było już po wszystkim. Dziennikarze spakowali manatki i wyjechali.
wyglądali na oszołomionych i przerażonych.
- Znam swój charakter pisma! Na Boga, Glenda! Zorientowałem się,
Zadzwonił do Bethie, ale gdzieś tam w Filadelfii telefon tylko dzwonił
krawacie opierał się niedbale o kamienną ścianę. Nie widziała go od dwóch tygodni. Po
- Nie! A to skurwiel! No nie!
- A ja dla burmistrza Johna F. Streeta. Spieprzaj.
minuty. Sandy nie wiedziała ile. Czas zwolnił. Przenikliwe zimno wkradło się w jej ciało,
Walkerze i zaczęły ją piec oczy. Nie chciała, się rozpłakać.
i dodał stanowczo:

obrzędy całe konsylium, a z Sankt Petersburga, wezwane telegramem, zjeżdżały już trzy

w biały sufit, wmawiając sobie, że nie widzi na nim krwi.
– Dobranoc, Rainie.
- Moim zdaniem bezkofeinowa jest bez sensu.

się kontaktować z szeryfem Vince'em Amitym. On prowadzi śledztwo

wyszarpnąć monstrualny pistolet. I w ostatnim
Dłużej rozkoszować się swym widokiem już nie mógł, bo w kajucie zapaliło się światło.
– Feliks Stanisławowicz chodzi nawet do mnie do spowiedzi, ale robi to tak, jakby stawał

nie myśleliśmy... Nigdy byśmy nie pomyśleli, że miała jakiś problem.

niezbędnym dla zachowania zdrowia, jak
– Żadnych telefonów, żadnych przechwałek? On uwielbia takie posunięcia. Cała sprawa
albo lekarstw, albo obuwia, albo ciepłego okrycia. Starzec mówił na przykład: „Przynieś mi i